Opublikowano Dodaj komentarz

o co tak naprawdę chodzi w tej całej zabawie w fotografię?

Nie wiem jak Ty, ale ja przez lata żyłem w totalnym błędzie. Robiłem coraz lepsze zdjęcia, goniłem za coraz lepszą jakością, kupowałam co chwilę nowe aparaty, obiektywy, statywy, światła, gadżety, pierdoły, duperele… Mój portfel tego nie lubił i ja też w końcu zacząłem jakoś inaczej na to patrzeć. No dobra. Tyle wstępu, jeśli masz 3 minuty – obejrzyj film poniżej – wszystko Ci w nim wyjaśnię!

Opublikowano Dodaj komentarz

O co chodzi z tym histogramem?

Bardzo, ale tak na serio BARDZO długo nie byłem w stanie ogarnąć o co chodzi i czym jest ten cały histogram. Tzn. wiedziałem, że jest to po prostu wykres, który coś pokazuje. Nie mogłem jednak ogarnąć co…

Ale przyszedł taki moment, że po prostu postanowiłem rozgryźć wszystkie te rzeczy związane z fotografią, które były do tej pory czarną magią. Histogram został pokonany jako jeden z pierwszych. Jeśli jesteś jedną z osób, która na sam dźwięk słowa histogram dostaje palpitacji – po dzisiejszym wpisie ogarniesz temat.

kluczem do dobrego zdjęcia jest optymalna ilość światła

Samo słowo fotografia oznacza malowanie światłem. Nie powinno więc nikogo dziwić, że dobre zdjęcie będzie przede wszystkim zależało od ilości światła, jakie przez nasz obiektyw wpuścimy do środka aparatu.

Optymalna ekspozycja na histogramie będzie wygladać mniej więcej tak jak na ilustracji powyżej. Poza tym widzisz, że wykres podzielony jest na pięć równych części. Każda z nich odpowiada za pewien zakres informacji o obrazie, który udało się zarejestrować przez nasz aparat. Na załączonej ilustracji wszystko jest wyważone. Udało się zarejestrować informacje zarówno w partiach ciemnych naszej fotografii, jak i w partiach jasnych, a przede wszystkim w cieniach, półtonach i bielach.

Co to dla nas oznacza?

Oznacza tyle, że ilość światła wpuszczona do aparatu była optymalna. Ale przecież nie raz dzieje się tak, że ten histogram wygląda zupełnie inaczej, prawda? Spójrz np. na ilustrację poniżej. Jak myślisz, czy fotografia uchwycona w momencie gdy histogram wygląda tak jak poniżej, może wyglądać dobrze?

Zdjęcie wykonane przy takim histogramie wygląda jak poniżej:

I jest to sytuacja, gdzie światła było mało. Po histogramie widać, że nie udało się zarejestrować zbyt wiele informacji w półtonach i jasnych partiach, ale na szczęście udało się zarejestrować informacje w cieniach i czerniach. To dobrze, bo jeśli mamy zdjęcie w odpowiednio dobrej jakości i najlepiej w pliku RAW, jesteśmy w stanie dość sporo uratować w procesie postprodukcji.

A co z sytuacją gdy światła jest nie tylko mało, ale wręcz za mało?

Wtedy nasz histogram będzie wyglądał mniej więcej tak jak na ilustracji poniżej:

Widać wyraźnie, że w tym wypadku jedyne informacje jakie udało się uchwycić to przede wszystkim czernie. Niestety z tak niedoświetlonym zdjęciem niewiele będziemy w stanie zrobić. A będzie ono wyglądało mniej więcej tak:

Analogiczne rzeczy dziać będą się wtedy gdy światła będzie dużo lub za dużo.

W takiej sytuacji histogram może wyglądać tak jak poniżej (gdy jest mało światła)

A zdjęcie przy takim histogramie będzie wyglądało tak:

lub tak jak poniżej (gdy światła jest za mało)

A zdjęcia przy takim histogramie będzie wyglądało tak:

No dobra, wiem już jak histogram czytać, ale co dalej?

Teraz jest już naprawdę z górki. Wszystko co potrzebujesz, do dążyć do tego by światła była optymalna ilość i aby całe zdjęcie było odpowiednio naświetlone. Innymi słowy – by wykres histogramu pokazywał, że robiąc zdjęcie uda zarejestrować się informacje zarówno w partiach jasnych jak i partiach ciemnych, a przede wszystkim w półtonach.

Czyli tak:

I przy takim wykresie, nasza fotografia będzie wyglądała mniej więcej tak:

jak uniknąć przepaleń?

Czyli tych sytuacji kiedy wykres histogramu ucieka w prawo i aparat chce zarejestrować informacje tylko w najjaśniejszych partiach?

To proste.

  • przymknij bardziej przysłonę
  • jeśli możesz – zmniejsz ISO
  • skróć czas naświetlania zdjęcia
  • opcjonalnie – użyj filtra szarego, który zmniejszy ilość światła, które wpada przez obiektyw. Dzięki temu będziesz mógł wykonać odpowiednio naświetlone zdjęcie przy dużej ilości światła zastanego, przy wydłużonym czasie i/lub przy wartości przysłony pozwalającej na efektowe rozmycie tła.

jak uniknąć niedoświetlenia?

Czyli tych sytuacji kiedy wykres histogramu ucieka w lewo i aparat chce zarejestrować informacje tylko w najciemniejszych partiach?

To także proste 🙂

  • otwórz bardziej przysłonę
  • podnieś wartość ISO (uważaj na szumy, które pojawią się przy zbyt wysokiej wartości)
  • wydłuż czas naświetlania zdjęcia (uważaj na poruszone zdjęcia przy zbyt długim czasie lub użyj statywu)
  • opcjonalnie – skorzystaj z latarki w telefonie lub wykorzystaj małą lodową lampkę by doświetlić kadr
kliknij w obrazek by przejść na stronę z poradnikami

fotoziomek.pl/poradniki

Opublikowano Dodaj komentarz

W poszukiwaniu inspiracji, odkrywam i rozmawiam – hashtagalek

„bądź dumny z tego co robisz i słuchaj swojego serca”

Jeśli miałbym określić co daje mi najwięcej inspiracji i co motywuje najbardziej do działania, bez wątpienia odpowiadam, że przebywanie i kontakt z ludźmi, którzy tworzą i nie boją się realizować swoich planów,  bez względu na okoliczności. 

Dziś zapraszam Cię na krótką wycieczkę w świat minimalizmu, architektury i sztuki. Moim przewodnikiem jest Alek Małachowski, znany szerzej jako @hashtagalek

Alek to miłośnik łączenia minimalizmu z architekturą. Jego fotografie to zupełnie inny punkt widzenia na to co często mijamy na co dzień. Uwielbiam fotografie Alka za czystość,  lekkość i symetrię kadrów. 

przeczytaj całość
Opublikowano Dodaj komentarz

Jak planować publikacje na instagramie?

brak planu to idealny plan porażki

Ustalmy sobie od razu jedną rzecz. Jeśli profil na instagramie traktujesz jako luźną, spontaniczną wrzutnię zdjęć, które chcesz mieć w jednym miejscu – absolutnie nie ma potrzeby byś traktował to medium z większą uwagą niż do tej pory.

Ale jeśli twój profil jest miejscem, do którego chcesz przyciągać nowych odbiorców, budować społeczność miłośników Twoich publikacji (bo przecież nie muszą to być tylko zdjęcia), warto byś podszedł do tematu z głową. 

W poprzednim wpisie opowiedziałem co możesz zrobić aby Twój instagram przestał być brzydki. Jeśli go przegapiłeś – kliknij w link poniżej:


brzydki instagram? napraw go!

Jeśli już wiesz co możesz zrobić by Twój instagram był w stanie przyciągać nowych użytkowników z większą niż do tej pory skutecznością, warto móc sobie cały ten proces zaplanować. Swoje publikacje planuję od blisko roku i dało mi to całą masę korzyści, a co najważniejsze – wyeliminowało przypadkowość i pozwoliło tworzyć siatkę zdjęć dokładnie tak jak chcę by wyglądała. 

W ciagu ostatnich miesięcy udało mi się przetestować chyba wszystkie popularne aplikacje służące do planowania instagramowego feedu i dziś podzielę się z Tobą trzeba, które uważam za najlepsze. 

plann

Aplikacja posiada warianty darmowe i płatne. Na potrzeby prowadzenia jednego, prywatnego konta w zupełności wystarczy nam wariant bezplatny. W tej wersji w ciągu miesiąca będziemy mogli dodać 30 zdjęć i zaplanować je w kalendarzu od razu dodając opisy. Aplikacja pozwala również na tworzenie własnych paczek z hasztagami, które później w opisach możemy bez trudu wykorzystać. Z aplikacji można korzystać zarówno w wersji przeglądarkowej na komputerze jak i na telefonie. Całość synchronizuje się, więc można się pomiędzy tymi wariantami płynnie przełączać. 


planoly

Tak jak poprzednik, ta aplikacja również występuje w wersji darmowej i płatnej. Tu również wariant darmowy w zupełności nam wystarczy. Też możemy dodać miesięcznie 30 zdjęć, zaplanować je w kalendarzu, a nawet ustawić by publikowały się automatycznie na naszym koncie. To bardzo pomocne kiedy chcemy publikować o określonej godzinie, a wiemy, że z jakiś względów dodanie zdjęcia może być utrudnione. To rozwiązanie również posiada wersję przeglądarkową i aplikację na telefon. 


strona aplikacji planoly

LATER

Aplikacja daje dokładnie te same możliwości co poprzednicy. Również możemy zaplanować 30 postów, działa zarówno na komputerze w przeglądarce jak i na telefonie. I również posiada warianty z płatnymi planami, które rozszerzają spektrum możliwości. 


strona aplikacji later


wybór należy do ciebie

Aplikacji do planowania jest zdecydowanie dużo więcej. Skupiłem się na tych, z którymi miałem osobiście kontakt i które przetestowałem. Najdłużej korzystałem z aplikacji plann i przez długi czas była zdecydowanie moją ulubioną. Wszystko działało szybko, sprawnie, bez większego problemu po stronie samej aplikacji. Aż nadszedł dzień, w którym coś nie spodobało się samemu facebookowi (właściciel instagrama) i wszystkie funkcje aplikacji zostały tymczasowo zablokowane. Finalnie wszystko skończyło się pomyślnie i aplikacja działa, ale niezamierzona przerwa w działaniu sprawiła, że przeniosłem się na planoly. I mimo iż nie jest mi tu tak dobrze jak wcześniej, to rozgrzebałem wszystko do takiego stopnia, że ciężko mi teraz z dnia na dzień wrócić. A Later.. Cóż, wszystko tu działa poprawnie, nie zaprzyjaźniliśmy się tylko z uwagi na kwestie estetyczne – po prostu interfejs podoba mi się tu zdecydowanie najmniej. 

Uwaga: Każda z aplikacji, z wiadomych względów prosi o autoryzację i dostęp do konta na instagramie i bez tego pozwolenia nie będzie działać. Jeśli należycie do osób, które nie mają w zwyczaju upoważniać innych do „grzebania” na waszych kontach – nie pozostaje nic innego jak planowanie w papierowym kalendarzu – co też może być świetnym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem 🙂 

Opublikowano Dodaj komentarz

co możesz zrobić, żeby twój instagram zachwycał?

twój instagram jest brzydki? być może..

Możesz robić najwspanialsze zdjęcia na świecie i jednocześnie mieć profil, który nie jest w stanie przyciągnąć nowych odbiorców. Dlaczego?

Wyobraź sobie, że organizujesz wystawę zdjęć. By takie wydarzenie mogło w ogóle mieć sens, potrzebujesz ustalić jego temat, myśl przewodnią. Nikt nie przyjdzie obejrzeć Twoich zdjęć tylko dlatego, że są Twoje. No chyba, że masz super znane i wypracowane nazwisko. Ale raczej nie masz. Po co byś to czytał mając…

Zależy Ci na tym żeby przyciągać nowych odbiorców i na tym żeby tym, którzy już u Ciebie są, dostarczać to po co przyszli. A przyszli po coś konkretnego.

——

Wchodzimy na Instagram i na dzień dobry dostajemy w twarz dziesiątkami, setkami zdjęć. Gdy z tego dzikiego tłumu jedno wybije się, a jego autora postanowimy nagrodzić pukniętym serduszkiem, zechcemy pójść za ciosem. Wejdziemy na profil i jeśli na tym profilu nie znajdziemy zdjęć podobnych do tego, które przed chwilą nas pozytywnie zaskoczyło – wyjdziemy rozczarowani, a autor nie zyska nowego obserwującego. Życie.

——

No to teraz Twoja kolej. Czy jeśli jedno z Twoich zdjęć przykuje moją uwagę, to wchodząc po więcej,  dostanę to po co przyszedłem?

Czy Twoja siatka zdjęć będzie w stanie obronić się jakością na miarę tego jednego zdjęcia, które mnie tu ściągnęło? Czy jeśli to jedno zdjęcie przyciągnęło mnie spektakularnym kadrem i niebanalną obróbką, to czy pozostałe zdjęcia na profilu też mogę ocenić podobnie?

dzieli cię jeden krok od spójnej siatki zdjęć

Potrzebujesz określić jak chcesz by ta siatka zdjęć wyglądała. Zdaje sobie sprawę, że odnalezienie stylu, z którym chcesz się zaprzyjaźnić na dłużej, nie będzie łatwe. I wcale nie musisz tego robić. Jest masa pomysłów na to jak sprawić by siatka zdjęć wyglądała schludnie i spójnie. Dziś opowiem Ci o 3 pomysłach, a w kolejnym artykule opowiem jak to wszystko zaplanować.

szach mat brzydki instagramie

zrzut ekranu z profilu Michała Sadowskiego

jasne czy ciemne? kolorowe czy czarnobiałe? przyroda czy portret?

Siatka zdjęć utrzymana w układzie szachownicowym to idealne rozwiązanie dla każdego kto nie do końca chce tworzyć zdjęcia tylko w jednej estetyce i klimacie. Idealnym przykładem jest profil Michała Sadowskiego, z którego zrzut ekranu wstawiłem jako ilustrację do tego rozwiązania. Michał mimo iż dzieli się przede wszystkim swoimi fotografiami z podróży, to i tak postanowił edytować je na dwa sposoby. Dzięki temu jego feed jest niebanalny, łatwo zapada w pamięć, a przede wszystkim zachęca i przyciąga by pozostać tu na dłużej. Ty wcale nie musisz powielać jeden do jednego tego patentu. Układ szachownicowy daje dużo więcej możliwości. Możesz łączyć zdjęcia przyrodnicze z portretem, możesz łączyć fotografie czarno-białe z kolorowymi itd.


odwiedź profil michała na instagramie

jeden kolor by rządzić wszystkim

zrzut ekranu z profilu Alka Małachowskiego

kolor twojej duszy…

To proste i trudne jednocześnie. Musisz czuć się w danym klimacie naprawdę dobrze. I wszystkie zdjęcia obrabiasz tak by tworzyły spójną całość. To może być fiolet jak w przypadku profilu Alka, z którego zrzut wstawiłem powyżej, a może to być klimat dark mood, w jakim publikują na swoim profilu Becki i Chris, z którego zrzut ekranu wstawiam poniżej.


Zrzut z profilu Becki and Chris

A może to być zupełnie neutralny look, który po prostu emanuje ciepłem i pozytywną energią jak na przykładzie profilu mojej żony, z którego zrzut znajdziesz poniżej:

a możesz też robić tak jak ja…

Jeśli jesteś w miejscu, w którym jeszcze nie do końca jesteś w stanie stwierdzić jaki styl, kolorystyka i sposób edycji zdjęć są Ci najbliższe, masz ochotę eksperymentować i szukać tego co sprawia Ci w edycji zdjęć największą frajdę – zrób tak jak ja zrobiłem jakiś czas temu. Twórz serie tematycznie połączonych zdjęć. Zasada jest prosta. W serii muszą znaleźć się co najmniej trzy fotografie, które obrobisz w ten sam sposób lub które będą posiadały wspólny mianownik – np. w postaci koloru, który na zdjęciu dominuje.

Wystarczy, że zadbasz o to aby dodawać po trzy tematycznie pasujące do siebie zdjęcia, a od razu Twój profil stanie się uporządkowany, spójny i schludny. Wielu świetnych fotografów, którzy doskonale łączą różne typy fotografii stosują ten patent. Jedną z takich osób jest np. Filip Blank, którego fotografie mnie wielokrotnie zachwycały, a którego profil mimo różnorodności zachowuje ład i porządek. Sam zobacz:


zrzut ekranu z profilu Filipa Blanka